kontakt

Archiwa April, 2008



Nowy Onet

Wednesday, 23 April, 2008

fotka.jpg

Niby jest szerzej, ale tylko o „mój Onet” - pytanie czy ten „podręcznik” powinien być aż tak sporych rozmiarów, czy jest na tyle ważny i użyteczny żeby zabierać miejsce temu, co moim zdaniem jest najważniejsze w portalu, czyli informacji? Niby jest bardziej poukładane. Dodano ramki, podkreślono nagłówki oraz niby zmieniono kolory. No właśnie, kolory. Zawsze uważałem, że portal Onet jest przede wszystkim do czytania. Ta wersje nie jest do czytania. Te kolory męczą mnie już po kilku sekundach. Ich nasycenie jest denerwujące. Te kolory mówią mi: Jesteś po 30-ce – to nie jest serwis dla ciebie. Zawołaj swoją 8-letnią córkę, to musi być serwis dla niej - i tylko zdjęcie pani Sowińskiej, jakie widzę na stronie głównej, utrzymuje mnie w przekonaniu, że to nie może być strona dla dzieci. Co do części „mój Onet”: pewnie panel z pogodą jest przydatny, tak samo notowania czy repertuar kin, ale zegar? Z tego, co się orientuje w Viście „na dzień dobry” mamy dwa zegarki. Ten, który mamy w nowym Onecie będzie trzeci. Po co?

Podsumowując: na samej górze projektu zobaczyłem link „napisz, co myślisz o nowej stronie głównej”. Mam nadzieję, że internauci którzy będą wpisywać tam swoje „myśli”, nie będą tylko fanami Dody czy Gwiezdnego Cyrku a Twórcy Onetu wezmą sobie uwagi pozostałych do serca i popracują jeszcze nad „nowym Onetem”.

Aferocoruptin

Tuesday, 15 April, 2008

Zdaje się, że Szymon Majewski znalazł idealne lekarstwo na problemy z korupcją w naszej piłce nożnej.
[swf]http://www.youtube.com/v/R6E2jwyqXSI,425,350,6,000000[/swf]

Legia chuje

Thursday, 10 April, 2008

Niemała wpadka. Z artykułu umieszczonego tu: http://www.sport.pl/sport/1,74696,5102664.html wynika, Ĺźe zdjęcie w oryginale nie posiada tego osobliwego napisu. No i się kibice Legii oficjalnie zdenerwowali. Newsweek zamieścił przeprosiny oraz poinformował o konsekwencjach wyciąganych “w stosunku”. Grafik miał chwilę radości finalnie jednak chyba na pomyśle popłynął. Tak czy siak ten numer Newsweeka przechodzi do historii.

legia1.jpg

Pull guerilla 360 WOMM marketing

Thursday, 3 April, 2008

Kampania Pull, Kampania Push, Kampania 360 i dziesią…tki innych dziwnych pojęć.
Czym różni się guerilla marketing od marketingu wirusowego, partyzanckiego czy word of mouth marketing? A może niczym się nie różni?
Kto wymyśla te nazwy? Kto stara się je tłumaczyć, systematyzować, dodawać nowe? Dlaczego ludzie, branże mają… tendencję do takiego komplikowania sobie życia?
Po co?

Czy to ma jakiś zwią…zek z genezą… pojęcia slang, żargon jako specyficznego rodzaju słownictwa, odrębnych zwrotów, wyrażeń charakterystycznych dla subkultur np.: więziennych, naukowych, młodzieżowych?
Czy to forma tworzenia “języka” zrozumiałego tylko dla mnie, dla nas?
Jestem fajny, cool, si bo ty obok mnie w tramwaju nie wiesz o czym ja mówię? Podniecają… Was te zwroty? Powodują…, że kiedy ich używacie czujecie się lepiej?
Jestem mą…dry bo rozumiem i posługuję się tymi mą…drymi słowami, które ciężko jest zrozumieć mojej mamie lub mojemu koledze (nie jest z branży)?
Dlaczego nie można zamiast guerilla marketing powiedzieć - reklama polegajaca na…
Tak, te wszystkie wyrażenia od których zacząłem ten tekst to REKLAMA. Jak by na to nie patrzeć, i z tej i z tamtej strony, od spodu i z boku, to jest reklama. Reklama w najczystszej, wcale nie nowej jak niektórzy pewnie myślą…, postaci.
Wrócę do mojej mamy i mojego kolegi. To dla nich w 99% tworzymy te wszystkie kampanie, strategie, pomysły, kreacje. Nie dla działów marketingu, pań i panów head group brand supervisor category managerów. Nie dla creative, copyrighter, products accountów. Dla Kowalskiej i Kowalskiego. Dla zwykłych ludzi, konsumentów jakimi także my, finalnie jesteśmy.
Najlepsze kreacje, kampanie powstawały, powstają… w opozycji do zastanych schematów, łamią…c odwieczny porządek, zaskakując, idąc pod prąd.  Najlepsze reklamy były, są… i będą proste i zrozumiałe dla wszystkich.
Pójdźmy pod prą…d.
Zacznijmy w naszej branży posługiwać się zwrotami prostymi, zrozumiałymi.
Niech nasi rodzice, znajomi, dzieci, wszyscy zrozumieją… o czym my do cholery rozmawiamy.
A co? Przecież nie mamy nic do ukrycia. Przeciwnie, może gdyby nasze branżowe blogi, serwisy nie roiły się od “fachowych” określeń a były pisane językiem zrozumiałym dla wszystkich, więcej ciekawych, spektakularnych, odważnych pomysłów, akcji, kampanii dochodziło by do skutku?
Wzajemne rozumienie się to podstawa skutecznej komunikacji.

Przyznajcie się, ilu z Was, drodzy czytelnicy, szukało wyjaśnień pojęć z począ…tku tekstu w trakcie lub po jego przeczytaniu?

I to ma być jakość? To jakiś pie….y Ĺźart!

Wednesday, 2 April, 2008

 

[swf]http://www.youtube.com/v/r_aH8wa_NZY,425,350,6,000000[/swf]